Sherlock Wiki
Advertisement


Niezwykła kobieta (ang. A Scandal in Bohemia) – pierwsze opowiadanie z cyklu 56 opisujących przygody detektywa Sherlocka Holmesa autorstwa Artura Conan Doyle'a, które ukazały się w The Strand Magazine. Alternatywny polski tytuł brzmi Skandal w Bohemii.

Fabuła

SwB

Sherlock i Watson wraz z królem Czech

Akcja rozpoczyna się w domu przy Baker Street, gdzie Sherlock Holmes przyjmuje nowego klienta - jest nim dziedziczny król Czech, Wilhelm Gottsreich Sigismond von Ormstein. Oświadcza, iż jakiś czas temu miał on przelotny romans z pewną piękną i jednocześnie bardzo przebiegłą kobietą, Irene Adler, primadonną opery Warszawskiej. Kobieta uznała ich związek za poważny i sądziła, że wezmą ślub. Jednak Irene nie nadawała się na królową, ponieważ nie wywodziła się z rodziny arystokratycznej. Gdy ona i król rozstali się, zaczęła grozić byłemu kochankowi, że wyśle ich wspólne zdjęcie jego przyszłej żonie, pochodzącej ze skandynawskiej rodziny królewskiej. W obawie przed skandalem władca prosi Holmesa o odnalezienie zdjęcia i wykradzenie go Adler. Wcześniej wiele razy już przeszukiwano dom, jednak fotografii nie znaleziono..

Poszukiwanie zdjęcia przez Sherlocka Holmesa

Pragnąc dowiedzieć się czegoś więcej o Irene, Holmes w przebraniu ubogiego stajennego zjawił się na jej dworku, Briony Lodge. Dowiedział się od służby, że kobieta opuszcza dom jedynie na występy w operze. Natomiast często odwiedza ją pewien jegomość. Nikt jednak nie wiedział, czy to jej prawnik, przyjaciel, bądź kochanek. Podszywając się pod stajennego Holmes podsłuchał, że Irene wraz ze swoim tajemniczym znajomym, Godfreyem Nortonem, wyrusza do Kościoła świętej Moniki na Edgeware Road dwoma różnymi dorożkami. Detektyw również wynajął dorożkę i wyruszył za nimi. Dojechał do kościoła, gdzie Irene Adler i jej narzeczony najwyraźniej zamierzali się pobrać. W kościele nie było nikogo, kto nadawałby się na świadka. Sherlock wszedł do świątyni i zgodził się być świadkiem na ślubie.

Skandal w Czechach

Po ceremonii Godfrey wylewnie podziękował Holmesowi za pomoc, po czym wręczył mu suwerena. Niedługo później Holmes wraz z Watsonem, objaśniwszy doktorowi sprawę, pojawił się w pobliżu domu Irene. Wynajął uliczników, którzy mieli zachowywać się rubasznie w stosunku do Adler, aby on mógł się zjawić w przebraniu duchownego i obronić ją. Wtedy jeden z "adoratorów" uderzył Holmesa tak, by stracił on przytomność i trzeba go było przenieść do domu Irene. Sherlock udał, że potrzebuje świeżego powietrza. Otwarcie okna przez służbę było umówionym znakiem dla Watsona, który wrzucił do pomieszczenia święcę dymną i krzyknął, że dom Adler się pali. Holmes przypuszczał, że w takiej sytuacji kobieta weźmie będzie starała się uratować to, co dla niej najcenniejsze (czyli zdjęcie), tym samym zdradzając miejsce jego ukrycia. Plan powiódł się. Irene, gdy tylko usłyszała o pożarze, natychmiast zabrała zdjęcie z kryjówki. Holmes planował zabrać je nazajutrz.

Wieczorem, gdy wracał z Watsonem na Baker Street, ktoś życzył mu dobrej nocy. Osoba ta najwyraźniej nie chciała się ujawniać. Następnego dnia, gdy Holmes wraz z Watsonem zjawił się w domu Irene okazało się, że kobieta wraz z swym mężem wyjechała. Holmes zajrzał do miejsca, w którym Irene trzymała zdjęcie. Znalazł tam fotografię Adler i list zaadresowany do niego. Irene pisała w nim, że gdy "duchowny" zaczął mówić o pożarze, nabrała podejrzeń i podążyła za nim w przebraniu mężczyzny, po czym życzyła mu dobrej nocy. Gdy zorientowała się, z kim ma do czynienia, postanowiła poddać się, zabrać zdjęcie i wyjechać wraz ze swym mężem. Dała słowo, że zdjęcie nie ujrzy światła dziennego. Uradowany król zaproponował Holmesowi, by wybrał sobie nagrodę za wykonane zadanie. Sherlock po przeczytaniu listu poprosił króla o zdjęcie Irene.

Watson skomentował, że był to jeden z nielicznych przypadków, gdy ktoś pokonał Holmesa. Stwierdził także, że Irene Adler była kimś, do kogo Holmes żywił dwuznaczne uczucia.

Advertisement